O IFC raz jeszcze

O IFC raz jeszcze logo openbim

Niedawno ukazały się teksty dotyczące BIM, rozważające zalety i wady tej metodologii, ale sporo miejsca poświęcają formatowi IFC [1] co z pewnych względów jest sprawą ważniejszą niż to wynika . Oba teksty odwołują się w zakresie IFC do tego samego podstawowego źródła[2], a nawet część rysunków jest identyczna – pozwolę sobie odnieść się do nich łącznie, w zakresie dotyczącym IFC.  Moim celem jest uzupełnienie informacji dotyczących IFC, w szczególności opinii wyrażonej w cytowanych tekstach co do przydatności tego formatu w praktyce, stanu prac nad jego udoskonalaniem i konsekwencjami jakie to ma dla kierunku rozwoju BIM.

W jednym z fragmentów niemal identycznych w obu tekstach czytamy: „Poszczególne programy i narzędzia BIM mają zazwyczaj różnie zdefiniowane cele, projektowane obiekty, ich odwzorowanie w pliku IFC podczas eksportowania może być różne. Ponadto modele IFC nie zawsze w pełni pokrywają się z modelami poszczególnych elementów, szczegółów architektonicznych, wykorzystanych w projektowaniu za pomocą narzędzi BIM. Wymiana danych pomiędzy systemami wspomagania projektowania, w zależności od rodzaju wymienianych informacji, oraz wsparcia formatu IFC sięgać może od 96% do zaledwie 21%” (nota bene w drugim z artykułów podano wartość 26%).

Zarzut niekompatybilności o czym teksty nie wspominają, dotyczy zresztą w pewnym stopniu także interfejsów bezpośrednich; każdy system bowiem ma własne, swoiste dane, które mogą nie mieć odpowiedników w systemie innego producenta.

Cytowane wartości określające, jak rozumiem, zgodność modeli – oryginalnego i reprezentowanego przez IFC pochodzą ze źródła sprzed ok. 10 lat co przy rozwoju narzędzi informatycznych jest okresem wystarczająco długim by uznać je za nieaktualne. Zresztą system certyfikacji oprogramowania stosowany obecnie przez buildingSmart, eliminuje narzędzia o niskiej jakości zapisu/odczytu IFC. Informacje podawane czasem przez niektórych użytkowników, że „IFC nie działa” są najłagodniej mówiąc nieprawdziwe. Jeśli coś nie działa oznacza to najczęściej, że np. przy zapisie do IFC wybrano niewłaściwe opcje lub po prostu system CAD/BIM ma wadliwy interfejs zapisu do IFC. Częściej takie zarzuty formułują użytkownicy korzystający z wymiany modeli poprzez interfejsy bezpośrednie, jak to ma miejsce w rozwiązaniach takich jak na przykład homogeniczne środowisko Autodesku. Natomiast użytkownicy współpracujący z systemami różnych producentów, dla których idea OpenBIM jest naturalna – nie mają większych problemów z wymianą modeli IFC.

Idea OpenBIM powinna być szczególnie mocno wspierana przez użytkowników, którzy cenią pluralizm w oprogramowaniu i nie lubią ograniczeń, często wręcz dyktatu cenowego czy licencyjnego, narzucanego przez monopolistów.  Oprócz tego IFC jako format neutralny spełnia warunki zamówień publicznych (w niektórych krajach są na to stosowne regulacje prawne).

Perspektywy IFC i OpenBIM

Jak wspomniałem, „zarzuty” wobec IFC w istocie dotyczą niedoskonałości implementacji formatu w systemach CAD/BIM nie zaś samego IFC. Należy też wziąć pod uwagę, że IFC jest projektem rozwojowym, który z każdą nową wersją zostaje udoskonalony. Możliwości odwzorowania oryginalnych modeli „natywnych” w IFC są coraz większe; pierwotnie – w wersji 2×3 obejmują przede wszystkim elementy konstrukcyjno-architektoniczne, w wersji 4 poszerzono zakres elementów instalacyjnych i elektrycznych, a w kolejnych wersjach zostaną uwzględnione elementy infrastruktury. Począwszy od wersji IFC4 wprowadzono dwa standardy zapisu modeli – Reference View oraz Design Transfer View. Pierwszy jest wystarczający do analizy kolizji i dalszych prac projektowych, w szczególności analiz w zakresie 4D, 5D, ale bez możliwości edycji geometrycznej. Drugi standard przenosi w modelu zakres danych wystarczający do importu modeli IFC do postaci natywnej w systemach BIM 3D i dalszej edycji [satisfy the handover work flow, i.e. import for further editing (import into native elements)[3][4]]. Jest to istotne rozszerzenie formatu, które w stosunku do IFC2x3 otwiera możliwości jakich dotąd nie mieliśmy.

Nie bez znaczenia jest też trwałość użytkowa formatu IFC. Model zapisany w tym formacie może być dostępny nawet gdy system CAD, w którym ten model powstał, przestał być już produkowany. Warto mieć na uwadze, że IFC4 jest rozszerzeniem IFC2x3, co oznacza, że aplikacja implementacyjna IFC4 (a także IFC5 i następne) przeczyta bez problemu model opracowany w wersjach wcześniejszych czyli po prostu przeczyta model „uboższy”. Nie gwarantują tego rozwiązania natywne, gdzie kolejne wersje oprogramowania ze względów komercyjnych często nie wspierają starszych wersji danych.

IFC jest fundamentalnym elementem metodyki OpenBIM i parafrazując powiedzonko z okresu słusznie minionego „mówimy IFC, a w domyśle OpenBIM”. Pytanie o IFC (stosować, czy nie?) jest w istocie pytaniem o koncepcję BIM – Open czy Closed[5]? Czy stosujemy rozwiązania otwarte na dowolne oprogramowanie (spełniające standardy otwartości) czy zamknięte w jednej platformie systemowej z natywnymi interfejsami wymiany modeli? Każda z dróg ma swoje zalety i wady. O zaletach rozwiązania otwartego była już mowa, ale alternatywa też ma swoje zalety – wygoda przy korzystaniu z narzędzi tej samej platformy bez pośrednictwa IFC.

Dopóki wygoda nie koliduje z innymi wartościami, rozwiązania zamknięte (homogeniczne) znajduje wielu zwolenników. Ale użytkownik preferujący wolność wyboru oprogramowania wybiera częściej OpenBIM. Osobiście uważam, że należy wspierać wariant otwarty. Utwierdzają mnie w tym doświadczenia przeszło 40 firm współpracujących w ramach Klastra BIM, największego stowarzyszenia firm używających BIM w praktyce. Reprezentują one szeroką paletę oprogramowania, obejmującego wielu producentów oprogramowania, wszystkie branże i etapy procesu inwestycyjnego. Doświadczenia tych firm wskazują, że koncepcja OpenBIM jest skuteczna i sprawdza się w działaniu.

Andrzej Tomana

[1] Mowa o artykule w Przeglądzie Budowlanym 1/2017: Bim jako narzędzie przyszłości w projektowaniu i rewitalizacji obiektów budowlanych (autorzy Dr inż. Zbigniew Walczak, dr inż. Anna Szymczak-Graczyk, dr inż. Natalia Walczak, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu) oraz artykule w BUILDERze 118 z czerwca 2017 Zalety i wady technologii BIM (autorzy mgr inż. Marek Nalepka, Politechnika Opolska, Wydział Budownictwa i Architektury, mgr inż. Rafał Mrozek Biuro projektowe CONST-PRO Grupa Inżynierska, Olesno).

[2] Jeong Y. S., Eastman C. M., Sacks R., Kaner I., Benchmark tests for BIM data exchanges of precast concrete. Automation in Construction 2009, 18, 469–484

[3]  http://www.buildingsmart-tech.org/specifications/ifc-view-definition/ifc4-reference-view/comparison-rv-dtv

[5] Oczywiście jest to tzw. skrót myślowy bo niektóre homogeniczne platformy BIM (choć nie wszystkie) umożliwiają import/export z/do IFC